Reklamy chemii gospodarczej
Przewidywalne do bólu.
Sposób realizacji reklam produktów należących do chemii gospodarczej (czyli specyfików do czyszczenia domu, proszku do prania, płynów do mycia naczyń, et cetera) od lat jest obiektem żartów, ale i irytacji, sporej części ich odbiorców. Ich twórcy bowiem bardzo rzadko wychodzą poza utartą konwencję robienia tego typu reklamy, tworząc niekiedy do bólu przewidywalne i zupełnie nie odnajdujące odniesień w rzeczywistości reklamowe potworki. We wszystkich bowiem zastosowany jest od lat znany schemat: brudne naczynia, ubrania, meble czy podłogi jak za działaniem czarodziejskiej różdżki zaczynają lśnić czystością, gdy uśmiechnięta pani domu (lub nieporadny pan domu, zostawiony samotnie na pastwę losu i groźnych zarazków) użyje przeciwko nim cudownego specyfiku. Czasem w reklamach tej części produktów pojawiają się jakieś urozmaicenia. Tak jak w innych kampaniach, także tutaj angażuje się osoby znane z mediów. W jednej z reklam proszku do prania wystąpił kucharz Robert Makłowicz, w kolejnych prezenter Zygmunt Hajzer. Do reklamowania proszku została nawet zaangażowana matka słynnej tenisistki, Agnieszki Radwańskiej, wraz z córką, oraz aktor Wiktor Zborowski. Wśród spotów zachwalających płyny do mycia naczyń prym wiodą aktorka Bożena Dykiel, oraz prezenter Ireneusz Bieleninik.